Blog > Komentarze do wpisu
Camel Trophy czyli qui pro quo

Fot.Filip Biernat:Ulica Szkolna w Kołaczkowie po obfitych opadach deszczu

Przaśne są drogi w gminie Kołaczkowo. Wzorcowym tego przykładem jest ulica Szkolna w Kołaczkowie. Przy tej arterii mieszka ponad 100 osób, ale od 20 lat samorząd nie ma pieniędzy, aby tę drogą gruntową utwardzić. Co gorsze nie ma tutaj nawet metra chodnika. Efekt? Przy każdym obfitszym opadzie ulica zamienia się w cieknące bajoro. Suchą nogą nikt nie przejdzie. Można zapomnieć o spacerze, nawet dziecko strach puścić na dwór. Ulica Szkolna po każdym deszczu jest odcięta od świata. Wójt, radni, utalentowani urzędnicy zupełnie tym się nie przejmują.

Ulica Szkolna ma ponad kilometr długości. Utwardzenie tego bulwaru kosztowałoby ok. 2,5 miliona złotych. Ta kwota przekracza płytką wyobrażenia decydentów.  - To duży wydatek dla gminy - twierdzą „eksperci" z urzędu. Z drugiej strony nie robi się nic, aby wpływu do budżetu zwiększały się. Wbrew zapowiedzią nie uszczelniono sytemu podatkowego. Jedyną receptą na rosnące dochody, są ciągłe podwyżki taksy. Gmina utrzymuje rozbuchaną oświatę, dopłaca do wody, utrzymuje skamieniałe struktury typu ZEAS, pieniądze wyciekają z budżetu wodospadem. Nic dziwnego, że brakuje pieniędzy na drogi, właściwie brakuje na wszystko. Wystarcza jeszcze tylko na pensję wójta i uposażenia urzędników. To jedyny powód, aby gmina Kołaczkowo jeszcze jak twór administracyjny istniała!

Remont ulicy Szkolnej, to nie tylko kwestia braku pieniędzy na remont. To także problem z jej bieżącym utrzymaniem. Mądrali z urzędu nie interesuje również, czy na Szkolnej jest dziura o wielkości palca, czy też leju po bombie. Wszystko jedno. - Nie ma pieniędzy - to zdanie powtarzane jest jak mantra. Dlatego nie ma szans na to, aby najmniejszą dziurkę zakleić np. szlaką lub innym wypełniaczem. Podobna sytuacja jest w całej gminie. Nawet wójt Wojciech Majchrzak ma syf pod własnym nosem. Mieszka w Bieganowie przy tzw. alei rolników (za kościołem w dół), droga ta również jest w kiepskim stanie, wąska i oblodzona...bo gminę nie stać na piasek, qui pro quo.

Może by tak w naszej gminie zorganizować rajd Camel Trophy. Tereny mamy znakomite do tego typu imprez. A i zapewne wójt sypnął by kasą na organizację, przecież to znakomita promocja. Nieprawdaż!

niedziela, 20 stycznia 2008, f.biernat
Komentarze
Gość: przemo, 213-238-107-105.adsl.inetia.pl
2008/01/21 12:43:29
Oj zwłaszcza wieczorem na pieszo mam tam niezły cross "z buta" :-)
Nic nie widać, a wyboistości ekstremalne.
statystyka